Jacht miał wielkość i wygląd luksusowego hoteliku. Gdy szli wąskim korytarzem, Bella na wszelki wypadek notowała w pamięci rozmieszczenie wyjść ewakuacyjnych. Wcześniej sprawdziła, czy osoba jej postury mogłaby w razie czego prześliznąć się przez okrągłe okienko kabiny.

- Może byście się tak nad nią nie tłoczyli?! Wszyscy zwrócili się ku niemu, zaskoczeni
wyższe stawki. Uspokój się. Początkujący zawsze się denerwują. Nic sobie z tego nie rób.
wolisz, żeby się o tym dowiedziała z plotek?
- Jak zaraz go nie zostawicie, to zajmie się wami policja – zmrużył groźnie oczy.
bólu, który sprawiło jej jego wczorajsze wyznanie, ale też widział, jak go pokonała.
Wsunął dłonie w kieszenie kurtki, garbiąc się i powłócząc nogami. Nie chciał
- Kim pan jest?! - zapytała, sięgając po świecę ze ściennego kandelabra. Oniemiała na
ich letnie łóżko.
za zwisające wodze.
pogodzonego ze sobą. Nie chcę, żeby nękała cię przeszłość. A już na pewno nie musisz się
- Interesujące ujęcie tematu, prawda?
wrzosowiskach, w takim miejscu, by nikt nigdy ich nie znalazł. Nie martwił się, że Talbot Old
W pierwszym odruchu chciał do niej podejść, ale dał za wygraną. Nie mówiąc nic więcej, wyszedł i zostawił ją samą. Bella do świtu leżała zwinięta w kłębek i wsłuchiwała się w ciszę.
kiedy on sam będzie musiał zagrać.

Alec nie wiedział, co myśleć o cudzoziemskim księciu. Z pewnym rozbawieniem

Drax powitał zwycięstwo barbarzyńskim wrzaskiem. Obydwaj z Alekiem zerwali się
Postanowił, że się nie podda. Będzie tak długo wyznawać księciu miłość aż ten
nimi była. Westlandowie musieli nas jakoś wypatrzyć, bo Nieludow wymknął się z

mieścił w fotelu klubowym i ciężko mu było dopiąć śliwkową kamizelkę. Mimo to był

jednym ze zwierciadeł. Jego postać, spoczywającą na niej, i piękną linię nagich pleców.
- Oczywiście, Wasza Wysokość. - Posłusznie stanęła obok stołu.
- Powieszą cię!

tego swojego księcia z bajki. Nie chciał nikogo innego, chciał jedynie księcia.

przeciwko nim, przerażało ich do głębi.
- Monsieur. - Uśmiechnęła się nieznacznie.
- Jesteś prawdziwym klejnotem, Becky. - Alec odstąpił w tył i spojrzał jej w oczy. - A